czwartek, 13 sierpnia 2015

Peeling domowej roboty ;)

Hejka Kochane! Jakiś czas temu Red Lipstick Monster wrzuciła na swój kanał filmik na temat robienia peelingów. Jako że akurat potrzebowałam inspiracji na urodzinowy prezent dla przyjaciółki, to taki peeling DIY wydał mi się idealny ;) 

Wykonanie jest banalnie proste, same zobaczcie! ;)


Składniki:
2 szklanki cukru 
3/4 szklanki oleju kokosowego/ oliwy
barwniki spożywcze
opcjonalnie olejek zapachowy ;)


Wykonanie:
Mieszamy cukier z olejem/ oliwą i olejkiem zapachowym do połączenia się składników, następnie w zależności od ilości kolorów rozkładamy peeling do mniejszych miseczek i w każdej z miseczek mieszamy sobie z barwnikiem ;)

Później układamy poziomami w słoiczku i gotowe ;) 


Ja przyozdobiłam jeszcze słoiki sznureczkiem ;) 

Robiłam ten peeling z większej proporcji, już nie pamiętam ile, ale chyba z 1 kg cukru na to wszystko, bo nie chciałam, żeby mi brakło ;)
A nawet mi zostało, stąd też skomponowałam sobie swój baby peeling ;)


I jak Wam się podobają? 
Ustawienie kolorów jest dowolne, jak widać ja zrobiłam 2 wersje ułożenia ;) 

Link do filmiku Ewy macie tutaj ;)

Na filmiku Ewa mieszała cukier z olejem kokosowym, dlatego wyszedł jej biały, ja robiłam z oliwą z oliwek i mój wyszedł żółty, więc trzeba to brać pod uwagę podczas kolorowania tych peelingów ;)

Peeling nie farbuje, bo ilości tych barwników są niewielkie ;)

Ja przetestowałam go póki co podczas robienia, a później go już nie ruszałam, bo szkoda mi takie cudeńko niszczyć :P jest świetny!
Idealny na prezent ;)

I jak? Zrobiłybyście?
Pozdrawiam Was cieplutko! Buziaki! :*



wtorek, 11 sierpnia 2015

Smokey z bordo + skrót z ostatnich 2 tygodni :)

Hejka Dziewczyny! Na wstępie przepraszam za nieobecność, jednak doba jest za krótką a ja jeszcze zaczęłam pracę na etat.. A w wolnym czasie w te upały ostatnie śmigam na basen, bo nie ogarniam już tego gorąca.. 

Ale do rzeczy, dziś taki króciutki post na temat mojej propozycji mocniejszego makijażu z akcentem kolorystycznym :-)  Zapraszam! 


Spodobało mi się ostatnio robienie makijażu z kolorowym akcentem na dolnej powiece :-)  oczywiście tu możecie wybrać sobie jakikolwiek inny kolor, który lubicie i który do Was pasuje :-) 


Jak widać górna powieka to klasyczne cieniowanie w brązach z odrobiną błysku :-) 


Usta w mojej propozycji to usta Nudę, ale można tu też dobrać sobie kolorek do dolnej powieki :-)  
Według mnie makijaż fajny na wesela, imprezy, urodziny etc :-)  

I jak Wam się podoba?
Dajcie znać w komentarzach :-)  
Pozdrawiam Was baaaardzo gorąąąco :P
Buziaki! :*

środa, 29 lipca 2015

Wygrana u Maxineczki, czyli mój haul z Urodomanii ;)

Hejka Kochane! Jakiś czas temu brałam udział w rozdaniu u Maxineczki ( jeśli nie wiecie kto to jest, to zapraszam tu ;) i wygrałam bon o wartości 200 zł do sklepu internetowego urodomania ;) 
A oto co sobie wybrałam ;)


jest tego całkiem sporo, jednak większą część sumy przeznaczyłam na pędzle ;)


Pędzle jakie wybrałam (od lewej) to:
H85, H78, H67, H70 i H66 ;)

Myślę, że z pędzli będę zadowolona, bo mam już kilka pędzli Hakuro i spisują się świetnie ;) 


 
Kolejny w kolejce to mini zestaw do konturowania, który zawiera bronzer, rozświetlacz i bronzer do opalania ;) zestawik kosztował 17.50 zł, więc niewiele, a kasetka jest mała i poręczna ;) jedynym minusem jest brak lusterka ;)



Paletka jest w kolorze ultra light/medium C04 ;)


Następny jest fioletowy cień również z Makeup Revolution, jednak na zdjęciu kolor jest przekłamany, na żywo jest bardziej intensywny ;)


Cień kosztował 5 zł i nazywa się blow your whistle ;)


Kupiłam sobie również te pigmenty z MUR, kosztowały 5 zł ;) i od lewej kolory to: Dynamic, Agonise i Cautious ;)


Jak widać pigmenty te mają fajne sitko u góry, także produkt nie powinien się pylić przy otwieraniu ;)


Nie mogło oczywiście zabraknąć błyszczyka ;) wybrałam kolor Raspberry ;) kosztował również 5 zł ;)


Zamówiłam sobie też żel do brwi z Catrice, opinie na temat tego produktu są podzielone, jednak stwierdziłam, że chcę go przetestować ;) kosztował niecałe 16 zł ;)


I na koniec wisienka na torcie, czyli pomadki ;) kosztowały również 5 zł i wybrałam sobie 3 śliczne kolorki ;) od lewej: Depraved, Chic i Felony ;) Ciekawa jestem jak się sprawdzą ;)

Jak widać najwięcej jest tu produktów firmy Makeup Revolution, ponieważ lubię tą firmę, mają dobre kosmetyki i do tej pory zawiodłam się tylko na jednym, a troszkę tego mam ;) poza tym kosmetyki tej firmy są tanie co daje dużą przewagę nad innymi firmami ;)

Nie mogłam oczywiście pominąć pędzli Hakuro, których nigdy za wiele ;)

I jak Wam się podoba mój haul? Co Wam się najbardziej spodobało? ;) 

Do następnego! Buziaki! :*


sobota, 25 lipca 2015

Ostatnie smokey + pytanka o keratynowy zabieg prostowania włosów ;)

Hejka Kochane! Dziś pokażę Wam, co ostatnio zmalowałam na swojej twarzy ;) Zapraszam! :)

  
 Mocne cieniowanie ciemnym brązem i czarnym ;)


Nie chciałam, żeby było bardzo czarno, dlatego nie dawałam bazy z czarnego eyelinera czy kredki, tylko bezpośrednio na korektor nakładałam najpierw brąz, a później czarny ;)


Na dolnej powiece najpierw zrobiłam cieniowanie czarnym, a później dodałam kolorowego akcentu w postaci chabrowego cienia ze Sleeka ;)


Na ustach delikatny róż jedynie lekko podkreślający moje usta, nie chciałam tu szaleć z kolorem, bo chciałam, żeby to oczy były w centrum uwagi ;)


Twarz zrobiona standardowo ;) więcej szczegółów tutaj ;)


Teraz zdjęcia w koczku, czyli mojej ostatnio ulubionej fryzurze ;)


Włosy spinam wysoko w kucyk i zawijam jakoś te moje loki, żeby fajnie wyglądało ;)


Koczek prezentuje się tak ;)


Nie jest jakoś super wielki, ale robię go około 2 minut, więc skupiam się na tym, żeby wszystko dokładnie upiąć i żeby włosy przez cały dzień mnie nie grzały i nie wyłaziły :P


A teraz pytanka do Was:

Czy robiłyście kiedyś zabieg keratynowego prostowania włosów? 
Co w ogóle o nim sądzicie?

Ja jestem umówiona na ten zabieg, bo moje włosy strasznie ostatnio się plączą i nie potrafię sobie z nimi poradzić.. 
Pewnie wiele z Was myśli, że po co to robię, że mam ładne loki, wiem i też lubię moje loczki, jednak moje włosy są już tak przesuszone, zniszczone i poplątane, że masakra.. 
Używam masek, odżywek, olejuję włosy i są piękne w dzień mycia, ewentualnie dzień po (zazwyczaj wtedy robię posty dla Was, więc Wy widzicie moje włosy w dobrej kondycji)
Wypadają z tego poplątania na potęgę, za każdym razem mam wielkie kołtuny.. no masakra jednym słowem i zdecydowałam się na ten zabieg ;)


Dajcie znać w komentarzach czy podobam się Wam w takim smokey i co sądzicie o keratynowym prostowaniu ;)

Do następnego!
Buziaki :*

środa, 22 lipca 2015

Co tam słychać na moim Instagramie? duużo zdjęć ;)

Hejka Kochane! ;) Dziś miała być recenzja, jednak nie miałam czasu na porobienie zdjęć, więc zasypię Was moimi zdjęciami z Insta! ;) Zapraszam ;)









Makijaż na ostatnich zdjęciach jeszcze nie ukazał się na moim blogu, także spodziewajcie się niedługo postu z przybliżeniem tego makijażu ;)


Jeśli chcecie, to zapraszam Was na mój Instagram ;) odnośnik jest na lewym pasku ;) 

A Wy macie Instagramy? 
Koniecznie podajcie mi linki w komentarzach ;) chętnie pooglądam sobie Wasze zdjęcia ;)

I jak Wam się podoba taki typowo zdjęciowy post? ;)

Do następnego!
Buziaki ;*

poniedziałek, 20 lipca 2015

Mój ostatni dzienniak, half face makeup, henna na brwiach, ulubiona fryzura na upały + widoczki po burzy ;)

Hejka Kochane! Dziś sporo się w poście dzieje, więc od razu przechodzę do rzeczy ;)
Mój ostatni dzienniak:


Klasyczna czarna kreska i różowo czerwony błyszczyk ;)


Oko jest delikatnie wycieniowane, a praktycznie na całą powiekę nałożyłam delikatny perłowy beżowy cień ;)


Jak Wam się podoba mój half face makeup? ;D 
Jakoś nienaturalnie otworzyłam oczy na tym zdjęciu ;)


Brwi mam podkreślone troszkę bardziej niż zazwyczaj, ale to ze względu na to, że zrobiłam sobie hennę pierwszy raz od nie pamiętam kiedy :P
Trzymałam ją troszkę za długo, no ale i tak mi się podoba ;)


Moja ostatnio ulubiona fryzura to wysoki kok ;)
Związuję włosy wysoko w kucyku, a później jakoś ogarniam te włosy, żeby była w miarę objętość tego koka ;)
Super na upały, bo przynajmniej nie grzeją mnie włosy w kark i nie pocę się jak dzik xD


Po burzy zawsze wychodzi słońce!
Piękne słoneczko po wczorajszej burzy za moim oknem <3

A na koniec buziaczek dla Was! :*

A jakie Wy lubicie makijaże i fryzury na lato i upały? ;)

Robicie sobie hennę?

Do następnego!
Buziaki! :*

sobota, 18 lipca 2015

Historia mojej wagi ;)

Hejka dziewczyny! Dziś opowiem Wam troszkę na temat siebie i mojej wewnętrznej i zewnętrznej metamorfozy ;) zapraszam ;)

Na wstępie chciałam Wam powiedzieć, że zawsze miałam nadwagę, czasami większą czasami mniejszą, często się odchudzałam, ale szczupła nigdy nie byłam. 

To jest zdjęcie z 2012 roku ;) tu ważę około 85 - 90 kg..

Tu byłam już grubsza niż bym chciała, ale zamiast coś z tym robić, to tyłam dalej przez kolejne 2 lata.. I doprowadziłam do tego:

Zdjęcie z zeszłego roku ;) Tu już ważę ponad 100 kg.. 

Zdjęcie pochodzi z naszych wakacji w Paryżu, na których było cudownie i ludzie, którzy tam uprawiali sport i ogółem cały ten zdrowy tryb życia, który dla mnie był nowością zainspirowali mnie do wzięcia się za siebie ;)

Tak więc postanowiłam zacząć się odchudzać, prowadzić zdrowy tryb życia etc. i najpierw zajęłam się tym sama ;)
Wprowadziłam niewielkie zmiany w moim sposobie odżywiania, ograniczyłam słodycze, jadłam nieco zdrowiej, coś tam ćwiczyłam i do końca listopada, czyli w 5 miesięcy, schudłam 7 kg ;) 
Dla mnie bomba, bo w sumie nie robiłam nic wielkiego, no ograniczałam się troszkę, ale szału nie było, a 7 kg poszło papa. Jednak tempo tego chudnięcia było dla mnie za wolne..

Tu zdjęcie z września/października 2014 r ;) 
schudłam tu około 4-5 kg ;)

Pod koniec listopada mając równe 100 kg na wadze udałam się do dietetyka z NaturHouse. Krótki wywiad, omówienie diety, plan dietetyczny, pomiary i jedziemy z tym koksem!

Mój sposób odżywiania zmienił się radykalnie, regularność, ilość i jakość jedzenia miały znaczenie. Stosowałam się do wszystkich zaleceń i chudłam, ale tylko do kwietnia.. W kwietniu pomimo stosowanej diety etc. nie poszło mi nawet pół kilo. Organizm się zbuntował. Docelowo z NaturHouse schudłam 15 kg, ale po diecie przybyło mi 2 kg i teraz od kwietnia stoję w miejscu ;) 

Łącznie więc schudłam okrągłe 20 kg!


Zmiana jest widoczna, jednak i tak dalej mam nadwagę.. 
Startowałam z 107 kg, obecnie mam 87 kg ;)

Nie było łatwo, ale nikt nie powiedział, że będzie. Pomimo tego, że dostawałam rozpisane diety, suplementy i w ogóle pomoc dietetyka to i tak była wieczna walka ze sobą.. 
U mnie największą zmorą były słodycze.. Z resztą dalej są :P


No ale co tu dużo gadać, efekty są, więc jestem z siebie dumna ;)

A Wy się odchudzałyście? Co robiłyście na diecie?
No i co sądzicie o mojej metamorfozie?

Chcecie bardziej szczegółowy post na temat tego co robiłam czy jak się czułam na diecie?

Do następnego! Buziaki :*