czwartek, 19 marca 2015

Recenzja - rozświetlacz Goddess of Love - Makeup Revolution ;)

Hejka dziś chciałabym Wam przybliżyć temat rozświetlacza Goddess of Love z Makeup Revolution ;)


Ostatnio troszkę go męczyłam, ale chciałam sprawdzić jak się prezentuje. Niedługo pojawi się post, na którym będę go miała na twarzy, więc same zobaczycie to cacko ;). Według mnie jest świetny!

Po pierwsze, to nie można zrobić nim sobie krzywdy, bo można nim uzyskać lekką taflę, ale też mocne rozświetlenie ;) stopniujemy nakładając więcej produktu ;)
Po drugie, to jest trwały. Trzyma się bez zarzutu cały dzień ;)
Po trzecie jest bardzo miękki (?) nie wiem jak to określić, ale jest bardzo przyjemy w dotyku ;)
Po czwarte to bardzo fajnie się go nakłada, równomiernie się rozprowadza i nie robi plam ;) 


Oczywiście zaletami są także cena i piękne, urocze wręcz opakowanie ;)
Ja stosuję go zarówno na dzień jak i na wyjście wieczorne ;) efekt zawsze jest niesamowity ;)
Myślę, że na tym skończę, bo nic więcej z ważniejszych rzeczy nie przychodzi mi do głowy :P

Jeśli macie jakieś pytania co do tego produktu, to zadajcie je proszę w komentarzach ;)
A czy Wy stosujecie ten rozświetlacz? A może macie jakiegoś swojego ulubieńca? ;)
Pozdrawiam Was cieplutko ;) Buziaki ;)