poniedziałek, 23 marca 2015

Troszkę o makijażu twarzy i mojej codziennej metamorfozie ;)

Witam wszystkich ;)

Jestem osobą, która ma naczynka i przesuszoną skórę, więc generalnie muszę o nią solidnie dbać i niestety mocno zakrywać. Moja codzienna metamorfoza polega głównie na tym, że jak nałożę podkład o korektor to wyglądam od razu milion razy lepiej, a przynajmniej tak mi się wydaje ;) Dodatkowo konturowanie twarzy, troszkę opalenizny, róż, rozświetlacz i makijaż twarzy gotowy ;).

Oto ja bez makijażu ;)



Od początku ;) Zaczynam zawsze od podkładu i tu używam Revlon Colorstay ;) nakładam go pędzlem Hakuro H50S i później wklepuję palcami dla uzyskania bardziej naturalnego efektu ;). O tym podkładzie mogę powiedzieć tyle, że jest mega kryjący, ale też strasznie zapycha, więc trzeba bardzo dbać o cerę, żeby móc go używać ;) Ja używam go na co dzień, więc chcę czy nie, to poranna i wieczorna toaleta jest u mnie książkowa ;) ale o tym może w innym wpisie ;)

Z podkładem ;)


Drugi krok u mnie, to brwi zawsze, ale na ten temat będzie osobny post, więc przejdźmy dalej, czyli korektor. Używam ostatnio Collection Lasting Perfection i muszę Wam powiedzieć, że jestem zadowolona ;) Mam spore sińce pod oczami, a on daje sobie z nimi radę ;) jest zastygający, więc idealnie też nadaje się na bazę pod cienie, a przy okazji wyrównuje koloryt powieki ;)

Co do ciężkości obu produktów, to są trochę ciężkie, ale za takie krycie trzeba niestety płacić swoją cenę :P

Z korektorem ;)


Ja jakoś specjalnie nie konturuję twarzy, raczej nadaję opalenizny, mam okrągłą buzię i konturowanie raczej według mnie nie miało by sensu, a takie opalanie połączone z konturowaniem daje u mnie fajny efekt ;) Do opalania używam zawsze produktów prasowanych, bo najlepiej mi się z nimi pracuje ;) Obecnie stosuję bronzer z Golden Rose w odcieniu 102 ;)

Po opalaniu/konturowaniu ;)


Następny krok u mnie to róż ;) Tu stosuję różnie, bo czasem kremowe, a czasem prasowane ;) ostatnio jakoś bardziej wolę kremowe i używam tych z paletki CALIFORN.I.A ze Sleek'a ;) kolor oczywiście w zależności od makijażu ;)

Efekt po nałożeniu różu ;)


Ostatni krok w makijażu twarzy to nałożenie rozświetlacza i tu ostatnio jestem zwolenniczką rozświetlacza z Make Up Revolution Goddess of Love w kolorze Goddess of Faith ;)

Moja metamorfoza czyli efekt finalny ;) zbliżenia do makijażu, który mam na sobie będą w następnym poście ;)




Dajcie znać co sądzicie i jak Wam się podoba mój makijaż twarzy ;) 
A jak u Was wygląda codzienny makijaż twarzy?
Pozdrawiam Was cieplutko i do następnego razu ;)
Buziaki! :*