piątek, 15 maja 2015

Profesjonalny utrwalacz makijażu, czy przeszedł mój test?

Hejka ;) ostatnio w poście z moim haulem zakupowym mogłyście zobaczyć, że nabyłam fixer ;) 


Według producenta produkt powinien przedłużyć trwałość makijażu i zabezpieczyć przed ścieraniem etc. 


Należy rozpylić fixer z odległości ok 30 cm na całą twarz, w razie potrzeby czynność powtórzyć ;) nie należy oczywiście wdychać rozpylonego fixera i psikać sobie twarz kiedy się ma zamknięte oczy ;)


Moja opinia:
Ja nie potrzebuję generalnie żadnego dodatkowego utrwalenia makijażu, używam podkładu Revlon Colorstay, który "gruntuję" pudrem sypkim Oriflame Beauty i taki duet u mnie trzyma się cały dzień, jednak czasem fixer się przydaje, gdy mamy jakieś trudniejsze warunki pogodowe chociażby ;) 
Testując ten fixer zrobiłam sobie standardowy makijaż używając kosmetyków, których używam zawsze i spsikałam sobie twarz. Nie czułam uczucia ściągnięcia, tylko delikatną mgiełkę opadającą na twarz. Po chwili uczucie delikatnego zwilżenia twarzy zniknęło. Makijaż trzymał się fajnie przez cały dzień, jednak zawsze tak jest, a ja chciałam na maxa wykorzystać fixer na twarzy, więc potarzałam się z twarzą po łóżku pod koniec dnia, żeby zobaczyć, czy trwałość będzie po kilku godzinach niezmienna. Zazwyczaj po całym dniu makijaż łatwo się ściera z okolic strefy T, ale dzięki fixerowi nic się nie starło ;) przeszedł mój test pomyślnie, na twarzy nic się nie działo, nie tworzył mi plam, nie zmienił w żadnym stopniu wizualnym mojego makijażu. 
Obietnice producenta według mnie zostały spełnione i śmiało mogę polecić ten produkt ;) Makijaż miał przedłużoną trwałość, a na tym mi zależało ;) teraz wiem, że mogę zaufać mu w ważniejszych kwestiach ;) na pewno będę z niego korzystać na jakieś ważniejsze wyjścia ;)

A Wy miałyście ten produkt? A może używacie innych utrwalaczy? Dajcie znać co sądzicie o tego typu produktach ;)

Pozdrawiam Was cieplutko! Buziaki! :*