poniedziałek, 22 czerwca 2015

Recenzja paletki I Heart Chocolate MUR + kanciate smokey ;)

Hejka dziewczyny, dziś tak jak w tytule napisałam zrecenzuję Wam paletkę MUR i pokażę Wam moje ostatnie kanciate smokey ;)
Z góry uprzedzam, że makijaż w realu pięknie się mienił, jednak nie uchwyciłam tego na zdjęciach ;/



Na prawym oku widać błysk złotego cienia, jednak na lewym nie.. No ale przynajmniej widać sam zamysł makijażu ;)


Tutaj pobawiłam się troszkę i obrobiłam kolorystycznie zdjęcie, żeby bardziej było widać kolory, jednak światło dziwnie się odbijało i zamiast ładnie przechodzących się cieni na zdjęciach są plamy.. Ehh :P

No ale przejdźmy do paletki ;)


Paletka wykonana jest z wysokiej jakości plastiku i przypuszczam, że przeżyłaby upadek, jednak nie rzucałam nią w celu sprawdzenia tego :P Widoczny na zdjęciu powyżej dizajn paletki jest według mnie mega uroczy ;)


Z tyłu opakowania jest naklejka informująca nas o nazwie paletki, wadze etc ;)


Sama paletka zawiera 16 cieni, z czego 2 najbardziej używane, czyli beże, są w największym rozmiarze ;) 
Czas na słocze ;)


Kolorystyka tej paletki jest bardzo różnorodna, bo znajdziemy tu beże, brązy, zielenie, róże i fiolety ;)


Cień w wewnętrznym kąciku makijażu to drugi cień od lewej ;)


Cienie mają wysoką pigmentację i trwałość ;) świetnie się z nimi pracuje ;)


Drugi cień z lewej to cień nałożony na zewnętrzny kącik, natomiast zakończenie makijażu wykonałam pierwszym cieniem z prawej ;)

Podsumowując, paletkę uwielbiam, często z niej korzystam ;) 
Jeśli jesteście ciekawe co sądzę o "białej czekoladce" czyli paletce Naked Chocolate, to zapraszam Was tu ;)

A co Wy sądzicie? Macie tą paletkę? Używacie? ;)
Na koniec buziaczek dla Was ;)


Do następnego! Pa! :*