czwartek, 4 czerwca 2015

Recenzja wysłużonej już paletki Sleek + kolorowy makijaż ;)

Hejka ;) ostatnio mogłyście u mnie zaobserwować sporo makijaży paletką Sleek Sunset 568 ;)
Postanowiłam ją dla Was zrecenzować no i oczywiście dziś w poście jest też makijaż z tą paletką ;) 



Opakowanie jest czarne i eleganckie, wykonane z plastiku, ale nie jakiegoś badziewnego, tylko już taki bardziej solidny materiał ;)


W środku znajdziemy 12 okrągłych cieni do powiek i co ważne, to duże, wielkości całego opakowania niezniekształcające lusterko ;) jest to wygodna sprawa, bo z takim lusterkiem nawet makijaż w warunkach polowych nie jest wyzwaniem ;)


Zacznę od najjaśniejszych kolorów ;)


Pigmentacja tych cieni na serio powala, jest na bardzo wysokim poziomie ;)


Są cienie perłowe, brokatowe i jeden matowy ;)
Kolory są według mnie fajnie dobrane, jest szeroka gama kolorystyczna, więc jest w czym wybierać ;) 

Moja opinia:
Tak jak pisałam wyżej, pigmentacja powala, według mnie jest świetna, trwałość cieni też jest na wysokim poziomie i fajnie się z nimi pracuje ;) 
Cena takiej paletki to około 40 zł, więc według mnie przyzwoicie jak na taką jakość ;) Jedynym minusem tej paletki to jest zamknięcie.. Nie wiem czy ja trafiłam na taki model, czy wszystkie tak mają, ale strasznie ciężko mi jest ją otworzyć :P może ja jestem taka sierota i nie umiem, ale na serio muszę się z nią troszkę pomęczyć, ale wszystko wynagradza zawartość paletki ;)

Czas na makijaż ;)

Użyłam tego pięknego błękitu ;) na ustach fuksja ;)


Podrasowałam sobie troszkę moje loczęta na tą sesyjkę ;)
Co myślicie? ;)


Wyciągnęłam mojego mężusia w krzaki do najbliższego lasu ;)


Pięękna zielona trawka ;) uwielbiam <3

I co sądzicie o paletce i o makijażu?
Macie tą paletkę, a może jakąś inną ze Sleeka?
Jakie kolorki polecacie?

Pozdrawiam Was cieplutko!
Buziaki ;*